Forum Polonii Bydgoszcz
Jak oceniasz szanse Polonii w Enea Ekstralidze?

Naszym okiem: Wykorzystać regulamin

Naszym okiem: Wykorzystać regulamin 2011-11-10 15:57:00

Sezon 2012 przyniesie nam wiele zmian w Speedway Ekstralidze. Pierwszą jest większa liczba zespołów w ligowej rywalizacji, z której większość kibiców jest zadowolona. Drugą z najistotniejszych nowinek jest ograniczenie liczby stałych uczestników Grand Prix w drużynie do zaledwie jednego. Jest to przepis, który wzbudza wiele kontrowersji i skrajnych opinii. Obiektywnie należy stwierdzić, że powoduje on jeszcze większą rolę zawodnika o tym właśnie statusie.

Z założenia przepis ten miał wyrównać siły w stawce oraz nieco przytemperować żądania finansowe najlepszych zawodników świata. Oceniany jest on dosyć negatywnie. W mediach króluje temat budowy składu w Zielonej Górze, gdzie włodarze klubu znaleźli się w niewygodnej sytuacji, mając w mistrzowskim zespole aż trzech uczestników Grand Prix 2012. Nie jest to przypadek odosobniony. Coraz częściej mówi się o rezygnacji kilku znanych zawodników z uczestnictwa w prestiżowym cyklu, by móc spokojnie szukać pracodawcy w najlepszej lidze żużlowej świata. Prowadzi to do absurdalnych pomysłów BSI, takich jak na przykład możliwość przyznawania kilku dzikich kart na każdy turniej, co powoduje ominięcie przepisu o „stałym uczestniku GP”. Przeciwnicy podnoszą także, że ta sytuacja może doprowadzić do osłabienia ligi, mówi się przecież, że w związku ze zmianami w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce może zabraknąć chociażby Nickiego Pedersena.

Kwestia regulaminowych zmian i ograniczeń w budowaniu składu to temat na osobny tekst, który być może ukaże się zresztą już za jakiś czas. Tymczasem, mimo zapewne kilku jeszcze prób przywrócenia starego porządku, utrzyma się on w obecnym kształcie i trzeba będzie taki stan zaakceptować. W wypadku Polonii Bydgoszcz należy zauważyć, że takie rozwiązanie zdaję się być dla klubu korzystne. Od dawna wiadomo, że zespół na rok 2012 miał opierać się na jednym zawodniku z cyklu. W drużynach czołówki tegorocznego sezonu obrana została nieco inna strategia. Wystarczy wymienić Unię Leszno (Hampel i Kołodziej), Stal Gorzów (Gollob i Pedersen) czy wspomniany już Falubaz Zielona Góra (Hancock i Jonsson). Teraz grono najlepszych żużlowców będzie musiało zostać rozłożone pomiędzy większą liczbę zespołów. Tendencję taką widzimy już w coraz energiczniej rozwijającym się okresie transferowym. Ma to wyrównać siły poszczególnych zespołów i zapobiec budowaniu dream teamów, a także wyraźnemu podziałowi na klubu bogatsze i te mniej zamożne.

Jednym z niewielu miejsc, gdzie do tej sprawy podchodzi się nadzwyczaj spokojnie jest właśnie Bydgoszcz. W naszej drużynie od dawna wiadomo, że pozycję zawodnika z Grand Prix zajmie Emil Sajfutdinow. Jest to jeden z elementów, w których możemy upatrywać przewagi nad większością zespołów. Nowy przepis oznacza możliwą większą migrację poszczególnych jeźdźców pomiędzy klubami. W Polonii od kilku lat starano się postawić na stabilizację, która zaczyna wydawać owoce. Większość z nas pamięta Emila jako młokosa przepełnionego talentem, a zarazem odrobiną szaleństwa i niesłychaną wręcz ambicją. Pierwsza i ostatnia cecha pozostały niezmienne. Jednak z biegiem lat młody Rosjanin wyraźnie dojrzał, z piekielnie zdolnego juniora stał się liderem pełną gębą. Swojej sportowej wartości nie musi już potwierdzać, zrobił to już niejednokrotnie na ligowych torach a przede wszystkim w turniejach o medale Mistrzostw Świata. W momencie wyrównania składów, na liderach drużyn, a takimi będą w jeszcze większym stopniu zawodnicy z GP, będzie ciążyła jeszcze większa presja. Często to oni będą przechylali szalę zwycięstwa na korzyść swoich kolegów i kibiców. Emil już wiele razy dowiódł, że w ostatnim biegu meczu potrafi pokazać plecy reszcie stawki i pognać do mety po trzy punkty. Co ważne, w ostatnim okresie nie jest to jedyny jego cel. Dotarł on do punktu, kiedy jego pozycja jest tak mocna, że nie musi myśleć o jej umacnianiu, może się więc skupić na liderowaniu swojemu zespołowi. Jest jednym z tych sportowców, którzy w trudnych momentach otwiera swój boks i oferuje partnerom z drużyny pomoc swoją, oraz swoich mechaników. Nie bez znaczenia jest też wiek Sajfutdinowa. Jest to jeden z młodszych żużlowców w karuzeli Grand Prix, mimo sukcesów wciąż należy do fali „młodych gniewnych”. To powoduje, że nie osiada na laurach, stale się rozwija i wciąż tkwią w nim spore rezerwy. Jeżeli udałoby się zatrzymać Emila na jeszcze dłuższy okres, pozycja lidera byłaby zabezpieczona. Miałby szansę przejść do panteonu największych legend bydgoskiej Polonii. Jest to możliwe za sprawą momentu, w którym pojawił się on w klubie. Powoduje to, że dla wielu kibiców zasiadających na Sportowej jest on po prostu naszym wychowankiem.

Liczba drużyn posiadających podobny komfort do bydgoskiej Polonii w tej kwestii nie jest zbyt okazała. W dobie ograniczeń w budowie składu (także KSM i liczba krajowych żużlowców) będzie to spory atut w sezonie 2012. Oczywiście, czymże jest najlepszy nawet lider bez godnych partnerów. Miejmy nadzieję, że pozostałe elementy układanki będą do siebie pasowały i wykorzystamy przewagę, jaką daje nam Emil Sajfutdinow na pozycji zawodnika z Grand Prix.

Autor: Filip Jurkiewicz

NASTĘPNY MECZ

data: 20 maj 2012

godz.: 18:00

VI kolejka ENEA Ekstraligi

Polonia Bydgoszcz
Polonia Bydgoszcz
sklep kibica
galeria
terminarz polonistów
bilety
karta vip
oferta marketingowa
punkty partnerskie
statystyki
wyniki 2012
felietony
na wirazu
facebook
Urząd Miasta w Bydgoszczy
Enea Ekstraliga