2012-01-20 18:00:00
Miarą sukcesu klubu żużlowego niezmiennie pozostaje wynik w Ekstralidze. Medal lub osiągnięcie pozycji założonej przed sezonem czyni zadość oczekiwaniom działaczy i kibiców. Liga jest podstawowym środkiem do zapełniania klubowych gablot z trofeami. Niesłusznie jednak sukcesy w zawodach innego rodzaju często są traktowane po macoszemu.
Cel postawiony przed Polonią na początku roku 2011 był jasny. Powrót do Ekstraligi był jedynym możliwym wyjściem. Klubowi z taką tradycją nie przystoi spędzić na zapleczu elity więcej niż jeden sezon. Inne rozwiązanie mogłoby się wiązać z dłuższymi problemami przy Sportowej. Sukces został osiągnięty bardzo pewnie, awans był niemalże niezagrożony. Siła składu bydgoskiej drużyny była nieporównywalna z resztą stawki. Kronikarze mogą zapisać poprzedni sezon pod hasłem wygranej w I lidze. Warto zastanowić się, czy porównywalnym osiągnięciem nie można określić złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Był to swojego rodzaju dodatkowy zastrzyk emocji dla miejscowych kibiców. Zastrzyk, który w roku braku tak częstego kontaktu z żużlem na najwyższym poziomie był bardzo potrzebny. Polonia była wymieniana jako jeden z kandydatów do podium, jednak kolor zdobytych krążków jest małą niespodzianką. Ponadto jest to powiew sporego optymizmu na przyszłość. Znak, że wykreowała się i powoli dojrzewa grupa bardzo zdolnej młodzieży, która w bliższej bądź dalszej przyszłości może stanowić o sile zespołu. Jest to także bodziec do dalszej, wytężonej pracy, bowiem poprzednia mocna generacja młodzieżowców nie wykorzystała sporego talentu. Michał Robacki czy Łukasz Stanisławski przedwcześnie zakończyli sportowe kariery.
W trakcie żużlowego sezonu jest wiele imprez, które mogą przynieść trofea i radość. Priorytetem zawsze pozostanie liga. Jednak należy zachęcać kibiców do szerszego śledzenia wyników i kibicowania żużlowcom naszego klubu. Doskonałym uczuciem w trakcie podsumowań na koniec roku jest możliwość omawiania dobrych wyników swoich ulubieńców na wielu polach. Sytuacja w Polonii daje nadzieję, że kilka ciekawych turniejów może paść łupem naszych zawodników. Wspomniani już mistrzowie Polski w swojej kategorii wiekowej będą bronić złotych medali. Tym wynikiem rozbudzili nasze nadzieje na pozytywne rezultaty w zawodach indywidualnych, w których także przecież reprezentują klub. Tegoroczne mistrzostwa tego typu odbędą się na obiekcie przy Sportowej, co znacznie zwiększa szansę Szymona Woźniaka, Mikołaja Curyło i ich młodszych kolegów. Ten pierwszy zanotował dobry rezultat w zeszłym roku w Gorzowie, zajmując ostatecznie piąte miejsce. Również seniorzy w indywidualnym czempionacie mogą mieć wiele do powiedzenia. Tomasz Gapiński będzie bronił doskonałego szóstego miejsca z zawodów w Lesznie, a Krzysztof Buczkowski już dawno zapowiadał chęć dołączenia na stałe do czołówki tych zawodów. Kolejną szansą na sukcesy będą zapewne także mistrzostwa par. Nasz klub ma spore tradycje w tego typu zmaganiach i być może obecni zawodnicy nawiążą do największych sukcesów swoich poprzedników.
Mecz ligowy jest największym żużlowym świętem, które wzbudza największe emocje. Jednak spragnieni czarnego sportu w środku tygodnia nieraz mamy okazję zaspokoić naszą potrzebę kibicując zawodnikom ukochanego klubu w zawodach innego rodzaju. Każdy medal, czy po prostu dobry występ powinien cieszyć i ekscytować. Sezon wbrew pozorom jest długi, jeśli tylko postaramy się śledzić żużlową karuzelę jak najdokładniej. Dajmy więc naszym zawodnikom poczucie wsparcia nie tylko w czasie poszczególnych kolejek, ale także w tych wielu innych zawodach, w których zdobywają punkty z gryfem na plastronie.
Cel postawiony przed Polonią na początku roku 2011 był jasny. Powrót do Ekstraligi był jedynym możliwym wyjściem. Klubowi z taką tradycją nie przystoi spędzić na zapleczu elity więcej niż jeden sezon. Inne rozwiązanie mogłoby się wiązać z dłuższymi problemami przy Sportowej. Sukces został osiągnięty bardzo pewnie, awans był niemalże niezagrożony. Siła składu bydgoskiej drużyny była nieporównywalna z resztą stawki. Kronikarze mogą zapisać poprzedni sezon pod hasłem wygranej w I lidze. Warto zastanowić się, czy porównywalnym osiągnięciem nie można określić złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Był to swojego rodzaju dodatkowy zastrzyk emocji dla miejscowych kibiców. Zastrzyk, który w roku braku tak częstego kontaktu z żużlem na najwyższym poziomie był bardzo potrzebny. Polonia była wymieniana jako jeden z kandydatów do podium, jednak kolor zdobytych krążków jest małą niespodzianką. Ponadto jest to powiew sporego optymizmu na przyszłość. Znak, że wykreowała się i powoli dojrzewa grupa bardzo zdolnej młodzieży, która w bliższej bądź dalszej przyszłości może stanowić o sile zespołu. Jest to także bodziec do dalszej, wytężonej pracy, bowiem poprzednia mocna generacja młodzieżowców nie wykorzystała sporego talentu. Michał Robacki czy Łukasz Stanisławski przedwcześnie zakończyli sportowe kariery.
W trakcie żużlowego sezonu jest wiele imprez, które mogą przynieść trofea i radość. Priorytetem zawsze pozostanie liga. Jednak należy zachęcać kibiców do szerszego śledzenia wyników i kibicowania żużlowcom naszego klubu. Doskonałym uczuciem w trakcie podsumowań na koniec roku jest możliwość omawiania dobrych wyników swoich ulubieńców na wielu polach. Sytuacja w Polonii daje nadzieję, że kilka ciekawych turniejów może paść łupem naszych zawodników. Wspomniani już mistrzowie Polski w swojej kategorii wiekowej będą bronić złotych medali. Tym wynikiem rozbudzili nasze nadzieje na pozytywne rezultaty w zawodach indywidualnych, w których także przecież reprezentują klub. Tegoroczne mistrzostwa tego typu odbędą się na obiekcie przy Sportowej, co znacznie zwiększa szansę Szymona Woźniaka, Mikołaja Curyło i ich młodszych kolegów. Ten pierwszy zanotował dobry rezultat w zeszłym roku w Gorzowie, zajmując ostatecznie piąte miejsce. Również seniorzy w indywidualnym czempionacie mogą mieć wiele do powiedzenia. Tomasz Gapiński będzie bronił doskonałego szóstego miejsca z zawodów w Lesznie, a Krzysztof Buczkowski już dawno zapowiadał chęć dołączenia na stałe do czołówki tych zawodów. Kolejną szansą na sukcesy będą zapewne także mistrzostwa par. Nasz klub ma spore tradycje w tego typu zmaganiach i być może obecni zawodnicy nawiążą do największych sukcesów swoich poprzedników.
Mecz ligowy jest największym żużlowym świętem, które wzbudza największe emocje. Jednak spragnieni czarnego sportu w środku tygodnia nieraz mamy okazję zaspokoić naszą potrzebę kibicując zawodnikom ukochanego klubu w zawodach innego rodzaju. Każdy medal, czy po prostu dobry występ powinien cieszyć i ekscytować. Sezon wbrew pozorom jest długi, jeśli tylko postaramy się śledzić żużlową karuzelę jak najdokładniej. Dajmy więc naszym zawodnikom poczucie wsparcia nie tylko w czasie poszczególnych kolejek, ale także w tych wielu innych zawodach, w których zdobywają punkty z gryfem na plastronie.
Autor: Filip Jurkiewicz













































































