2010-08-31 18:58:00
Sporo komplikacji towarzyszyło turniejowi o Grand Prix Chorwacji w Gorican. Padający w sobotę deszcz sprawił, że zawody zostały przeniesione na niedzielę, a to z kolei wymusiło przełożenie meczów w CenterNet Mobile Speedway Ekstralidze. Na szczęście w niedzielę takich kłopotów w Chorwacji już nie było i można było bez problemów przeprowadzić zawody. Zakończyły się triumfem Amerykanina Grega Hancocka, a trójka Polaków zakończyła zmagania w półfinałach. Andreas Jonsson wykazał się ogromną ambicją, jednak występu nie może zaliczyć do udanych.
Turniej Grand Prix po raz pierwszy zawitał do Chorwacji, a dokładnie na kameralny stadion Unii Gorican w miejscowości Donji Kraljevac. Ciekawostką jest fakt, że to praktycznie prywatny obiekt rodziny Pavliców. Gospodarze chcieli bardzo efektownie zadebiutować w cyklu, jednak psikusa sprawiła im pogoda. Obfite opady deszczu w sobotę sprawiły, że zawody przeniesiono na niedzielne południe. Na szczęście w drugim terminie warunki atmosferyczne dopisały i przy słonecznej pogodzie odbyły się całkiem ciekawe zawody. Niestety spory wpływ na końcowe wyniki miały pola, z jakich startowali zawodnicy. Żużlowcy z pierwszego i drugiego pola mieli już na starcie sporą przewagę, a później na dystansie spod kół zawodników wydobywały się obfite szpryce, które znacznie utrudniały ataki po zewnętrznej części toru. Ofiarami takie stanu rzeczy, a także niezbyt korzystnego losowania numerów startowych, padli przede wszystkim Polacy Tomasz Gollob i Jarosław Hampel, ale także kapitan Polonistów Andreas Jonsson, Magnus Zetterström i Kenneth Bjerre. W pierwszych dwóch wyścigach startowali oni z zewnętrznych pól, a najlepszy polski żużlowiec nawet trzy pierwsze biegi ustawiał się pod taśmą na polach trzecim lub czwartym!
Mimo wszystko na dystansie obserwowaliśmy sporo walki, choć wiele ataków bliżej bandy było blokowanych mocnymi szprycami. W takich warunkach najlepiej poradził sobie najbardziej doświadczony w stawce Amerykanin Greg Hancock, który dzięki wygranej powrócił do czołowej ósemki cyklu Grand Prix. W finałowym wyścigu ”Herbie” musiał się sporo napracować, by obronić się przed atakami niezwykle szybkiego w Gorican Brytyjczyka Chrisa Harrisa. Na najniższym stopniu podium stanął Australijczyk Jason Crump, a dzięki sporej zdobyczy punktowej odrobił sporo dystansów do liderujących w klasyfikacji cyklu Polaków Tomasza Golloba i Jarosława Hampela.
Polacy rozpoczęli zawody bardzo nieudanie, ale w kolejnych wyścigach nadrobili straty i dzięki temu cała trójka naszych reprezentantów, także Rune Holta, awansowała do półfinałów. Ten etap był jednak końcowym w ich występach w Gorican.
Kapitan Polonistów Andreas Jonsson również padł ofiarą niekorzystnego losowania i swoje punkty musiał zdobywać dzięki ambitnej walce na dystansie. Nie zawsze to się udawało, a w wyścigu trzynastym doszło nawet do bardzo niebezpiecznej sytuacji, kiedy Andreas na wyjściu z wirażu wpadł na zwalniającego Jasona Crumpa. Zawodnicy utrzymali się na motocyklach i kontynuowali jazdę, ale sędzia przerwał bieg i wykluczył z powtórki Szweda. W parkingu można było dostrzec na twarzy Andreasa wyraźny grymas bólu kostki stopy, która ucierpiała w wyniku zderzenia. Na szczęście dokładne badania nie wykazały żadnych złamań i skończyło się jedynie na stłuczeniu. Co ciekawe, po powtórce tego wyścigu Andreas udał się w kierunku boksu zajmowanego przez Australijczyka, chcąc go przeprosić za niebezpieczną sytuację. Jakież było zdziwienie Szweda, kiedy spotkał Crumpa w połowie drogi … okazało się, że Australijczyk również czuł się winny i zamierzał przeprosić Andreasa!
- W dolnej strefie tabeli zrobiło się bardzo ciasno, bo dobrze dziś pojechali i Harris i Lindgren, ale ja się nie poddaję, bo był to kolejny – po Malilli - występ, który potwierdza szybkość mojego sprzętu i moje możliwości na torze - komentował po zawodach Andreas. - Teraz tylko jeszcze trochę więcej szczęścia ... Na pewno nie odpuszczę i moi kibice mogą się spodziewać kolejnego ataku już w najbliższym GP w Vojens! - zapewnił kapitan Polonistów.
Turniej Grand Prix po raz pierwszy zawitał do Chorwacji, a dokładnie na kameralny stadion Unii Gorican w miejscowości Donji Kraljevac. Ciekawostką jest fakt, że to praktycznie prywatny obiekt rodziny Pavliców. Gospodarze chcieli bardzo efektownie zadebiutować w cyklu, jednak psikusa sprawiła im pogoda. Obfite opady deszczu w sobotę sprawiły, że zawody przeniesiono na niedzielne południe. Na szczęście w drugim terminie warunki atmosferyczne dopisały i przy słonecznej pogodzie odbyły się całkiem ciekawe zawody. Niestety spory wpływ na końcowe wyniki miały pola, z jakich startowali zawodnicy. Żużlowcy z pierwszego i drugiego pola mieli już na starcie sporą przewagę, a później na dystansie spod kół zawodników wydobywały się obfite szpryce, które znacznie utrudniały ataki po zewnętrznej części toru. Ofiarami takie stanu rzeczy, a także niezbyt korzystnego losowania numerów startowych, padli przede wszystkim Polacy Tomasz Gollob i Jarosław Hampel, ale także kapitan Polonistów Andreas Jonsson, Magnus Zetterström i Kenneth Bjerre. W pierwszych dwóch wyścigach startowali oni z zewnętrznych pól, a najlepszy polski żużlowiec nawet trzy pierwsze biegi ustawiał się pod taśmą na polach trzecim lub czwartym!
Mimo wszystko na dystansie obserwowaliśmy sporo walki, choć wiele ataków bliżej bandy było blokowanych mocnymi szprycami. W takich warunkach najlepiej poradził sobie najbardziej doświadczony w stawce Amerykanin Greg Hancock, który dzięki wygranej powrócił do czołowej ósemki cyklu Grand Prix. W finałowym wyścigu ”Herbie” musiał się sporo napracować, by obronić się przed atakami niezwykle szybkiego w Gorican Brytyjczyka Chrisa Harrisa. Na najniższym stopniu podium stanął Australijczyk Jason Crump, a dzięki sporej zdobyczy punktowej odrobił sporo dystansów do liderujących w klasyfikacji cyklu Polaków Tomasza Golloba i Jarosława Hampela.
Polacy rozpoczęli zawody bardzo nieudanie, ale w kolejnych wyścigach nadrobili straty i dzięki temu cała trójka naszych reprezentantów, także Rune Holta, awansowała do półfinałów. Ten etap był jednak końcowym w ich występach w Gorican.
Kapitan Polonistów Andreas Jonsson również padł ofiarą niekorzystnego losowania i swoje punkty musiał zdobywać dzięki ambitnej walce na dystansie. Nie zawsze to się udawało, a w wyścigu trzynastym doszło nawet do bardzo niebezpiecznej sytuacji, kiedy Andreas na wyjściu z wirażu wpadł na zwalniającego Jasona Crumpa. Zawodnicy utrzymali się na motocyklach i kontynuowali jazdę, ale sędzia przerwał bieg i wykluczył z powtórki Szweda. W parkingu można było dostrzec na twarzy Andreasa wyraźny grymas bólu kostki stopy, która ucierpiała w wyniku zderzenia. Na szczęście dokładne badania nie wykazały żadnych złamań i skończyło się jedynie na stłuczeniu. Co ciekawe, po powtórce tego wyścigu Andreas udał się w kierunku boksu zajmowanego przez Australijczyka, chcąc go przeprosić za niebezpieczną sytuację. Jakież było zdziwienie Szweda, kiedy spotkał Crumpa w połowie drogi … okazało się, że Australijczyk również czuł się winny i zamierzał przeprosić Andreasa!
- W dolnej strefie tabeli zrobiło się bardzo ciasno, bo dobrze dziś pojechali i Harris i Lindgren, ale ja się nie poddaję, bo był to kolejny – po Malilli - występ, który potwierdza szybkość mojego sprzętu i moje możliwości na torze - komentował po zawodach Andreas. - Teraz tylko jeszcze trochę więcej szczęścia ... Na pewno nie odpuszczę i moi kibice mogą się spodziewać kolejnego ataku już w najbliższym GP w Vojens! - zapewnił kapitan Polonistów.
Klasyfikacja końcowa Grand Prix Chorwacji:
1. Greg Hancock (USA) - 22 (2,3,2,3,3,3,6)
2. Chris Harris (Wielka Brytania) - 21 (3,2,3,3,3,3,4)
3. Jason Crump (Australia) - 17 (3,3,2,2,3,2,2)
4. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 11 (3,3,2,1,0,2,0)
5. Tomasz Gollob (Polska) - 10 (1,0,3,2,3,1)
6. Jarosław Hampel (Polska) - 8 (0,0,3,3,1,1)
7. Chris Holder (Australia) - 7 (2,1,1,3,t,0)
8. Rune Holta (Polska) - 6 (3,0,3,0,0,u)
9. Kenneth Bjerre (Dania) - 6 (0,3,0,1,2)
10. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 6 (0,2,0,2,2)
11. Davey Watt (Australia) - 6 (1,1,2,0,2)
12. Andreas Jonsson (Szwecja) - 6 (2,1,1,w,2)
13. Magnus Zetterström (Szwecja) - 6 (1,2,1,1,1)
14. Jurica Pavlic (Chorwacja) - 5 (0,2,1,1,1)
15. Nicki Pedersen (Dania) - 4 (1,0,0,2,1)
16. Hans Andersen (Dania) - 3 (2,1,0,0,0)
17. Matija Duh (Słowenia) - 0 (0)
18. Jozsef Tabaka (Węgry) - nie startował
Wyścig po wyścigu:
1. (58,34) Lindgren, Andersen, Gollob, Woffinden
2. (59,03) Holta, Hancock, Pedersen, Hampel
3. (58,75) Harris, Jonsson, Zetterström, Pavlic
4. (58,39) Crump, Holder, Watt, Bjerre
5. (58,98) Lindgren, Zetterström, Holder, Holta
6. (59,20) Crump, Harris, Andersen, Hampel
7. (60,25) Hancock, Pavlic, Watt, Gollob
8. (60,65) Bjerre, Woffinden, Jonsson, Pedersen
9. (59,28) Hampel, Lindgren, Pavlic, Bjerre
10. (61,06) Holta, Watt, Jonsson, Andersen
11. (60,95) Gollob, Crump, Zetterström, Pedersen
12. (60,50) Harris, Hancock, Holder, Woffinden
13. (60,28) Hancock, Crump, Lindgren, Jonsson (w)
14. (60,98) Holder, Pedersen, Pavlic, Andersen
15. (60,79) Harris, Gollob, Bjerre, Holta
16. (60,35) Hampel, Woffinden, Zetterström, Watt
17. (60,82) Harris, Watt, Pedersen, Lindgren
18. (61,43) Hancock, Bjerre, Zetterström, Andersen
19. (61,54) Gollob, Jonsson, Hampel, Duh, [Holder (t)]
20. (61,21) Crump, Woffinden, Pavlic, Holta
21. (60,45) Harris, Lindgren, Hampel, Holder
22. (61,26) Hancock, Crump, Gollob, Holta (u/4)
23. (61,57) Hancock, Harris, Crump, Lindgren














































































